pieskimarleski@gmail.com

piątek, 28 grudnia 2012

najeżona


i wyszczerzona


z tyłu:


z przodu:

z boku:
 
w środku:

ze schowkiem na telefon:
i raz jeszcze w pełnej krasie:



Skorzystałam z rysunku dziecięcego. Tym razem nie Zośki. Widać chłopięcą rękę, prawda? I przeniosłam tak, jak było na papierze - część potwora z przodu, część z tyłu. Mam nadzieję, że nie złamię praw autorskich jeśli to pokażę:



Po raz kolejny przekonałam się, że dziecięca wyobraźnia jest źródłem najlepszym z możliwych. Oj, warto z niej zaczerpnąć.

Jest tu i trochę skóry niebieskiej i filc kolorowy, i wełna na wierzchu, i sztywnik w środku, i bawełna w podszewce. Torba dla Nastoletniej. Z wieloma schowkami i smyczą - przyda się, żeby okiełznać potwora. Trochę kolory zmienione, ale z pełną premedytacją - miało być mocno. I najbardziej jestem dumna oczywiście z zębów!!! Spodobało mi się, nie powiem!

2 komentarze:

  1. Jest soczyście, wyraziście piękna :-) A potwór potworniaście cudowny.
    Gosia

    OdpowiedzUsuń